Platforma BrandMe CEO. Coś więcej niż plebiscyt

Jak wybieraliśmy osobowości

Od kilku miesięcy na łamach „Forbesa” zapowiadaliśmy zarówno konferencję „BrandMe CEO”, jak i – a może przede wszystkim – plebiscyt na najsilniejsze marki osobiste w biznesie. Kapituła miała trudne zadanie: jak zdecydować, kto zasłużył na wyróżnienie?
Jak wybieraliśmy osobowości

Kapituła plebiscytu „BrandMe CEO” zbierała się kilka razy. Jednak to jej ostatnie posiedzenie pokazało, jak wiele jest jeszcze do zrobienia, by uświadomić menedżerom znaczenie budowania marki osobistej w kontekście zarówno prywatnym, jak i stricte biznesowym.

Sprecyzowaliśmy, jakimi kryteriami kierowaliśmy się przy wyborze finałowej dwunastki. Wybór marki osobistej oparliśmy na siedmiu filarach:

– autentyczność prezesa;

– odwaga w podejmowaniu ryzyka i dokonywanie nieoczywistych wyborów;

– spójność wizji oraz stylu zarządzania; wizja wraz z wyrazistym stylem zarządzania;

– wartości, jakie deklaruje, którymi się kieruje i jakie reprezentuje prezes spółki rozumiane jako wartości deklarowane i przestrzegane;

– komunikacja zewnętrzna – z konsumentami, rynkiem, inwestorami, otoczeniem biznesowym oraz wewnętrzna;

– z pracownikami czy radą nadzorczą;

– siła wpływu reputacji i działań prezesa na wzrost zaufania i wartości firmy, którą zarządza;

– strategia zarządzania.

Kapituła, w skład której weszli przedstawiciele redakcji, doradcy z PwC, profesorowie zajmujący się m.in. psychologią biznesu oraz specjaliści od szeroko pojętego rynku i budowania wartości przedsiębiorstw postanowiła wyróżnić w pierwszej edycji plebiscytu tych, o których była przekonana, że ich osobowości, konsekwencja w budowaniu wizerunku, wyznawane wartości przekładające się na codzienną pracę mogą z powodzeniem być swoistym benchmarkiem dla wszystkich, którzy uznają markę osobistą prezesa za jedno z zkatywów firmy. W pierwszej edycji plebiscytu „Brand Me CEO” wyróżniliśmy nie dziesięć (jak wcześniej zapowiadaliśmy), ale dwanaście osób.

To dowód, jak gwałtowną formę przybierała niekiedy finałowa debata kapituły. Sylwetki wyróżnionych znajdziecie Państwo na kolejnych stronach publikacji. Umieściliśmy je w sposób losowy, ponieważ plebiscyt nie jest rankingiem. W przypadku marki osobistej nie ma mowy o jakiejkolwiek gradacji. Po prostu – wszyscy są na pierwszym miejscu. Każdy z wyróżnionych ma własną wizję marki osobistej, własny sposób budowania wizerunku, każdy jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy z osobna stanowi wzór. Podobnie jak… suma doświadczeń wszystkich wyróżnionych.

Plebiscyt jest początkiem stałego przeglądu rynku i będzie powtarzany co rok. Zamierzamy obserwować, co dzieje się z firmami zarządzanymi przez prezesów: jak ich marki wzajemnie oddziałują, jak na siebie wpływają w ocenie rynkowej wartości, zaufania, wzrostu i zarządzania wartością.

Artykuł opublikowany na stronie: https://www.forbes.pl/kariera/brandmeceo-jak-wybieralismy-osobowosci/w7jme6w w dniu 13/09/2018 przez Pawła Zielewskiego.

Total
0
Shares
Related Posts
Prof SGGW Piotr Zielonka i Beata Mońka
Czytaj całość

Kto nie ryzykuje, ten nie bywa bankrutem

70 proc. prezesów firm nie zarządza swoją marką osobistą. Czy ma to przełożenie na ich skuteczność i styl zarządzania oraz to, jak są odbierani przez rynek? Rozmawiamy z Beatą Mońką, business executive w BMBC, i prof. nadzw. Piotrem Zielonką z Zakładu Ekonofizyki i Zastosowań Fizyki SGGW
Wręczenie nagród BrandMe CEO. Od lewej: Paweł Zielewski, redaktor naczelny „Forbesa”, Anna Rulkiewicz, prezes Lux Medu, Beata Mońka, business executive w BMBC&Business Partnering oraz Monika Rajska-Wolińska, partner zarządzający Colliers Polska
Czytaj całość

Kim są laureaci BrandMe CEO?

Marka osobista prezesa to efekt przemyślanej strategii oraz ciężkiej, konsekwentnej pracy nad sobą i swoim stylem zarządzania. A także szczypty osobistej charyzmy, której nie da się wyuczyć. Wszystko to ma 12 laureatów plebiscytu BrandMe CEO
Krzysztof Pawiński
Czytaj całość

Krzysztof Pawiński: Wytrawny gracz z biznesową intuicją

Krzysztof Pawiński ma wszystko to, co ceni się w biznesie – jest inteligentny, konkretny i skupiony na działaniu. Wspólnie z kolegami zbudował siódmą największą prywatną polską firmę, której wartość ekonomiczna przekracza już 7 mld zł. Pawiński ma w portfolio 50 marek, w tym Tigera i Tymbark. Żartuje, że prezesem Maspeksu został, bo był najmłodszy ze wszystkich pięciu wspólników firmy. Trzy dekady temu padło na niego i do dzisiaj jest on jedynym z założycieli, który wciąż zajmuje się w firmie bieżącym zarządzaniem. Pozostali dawno przeszli do rady nadzorczej
Na zdjęciu Paweł Zielewski, redaktor naczelny „Forbesa”, oraz Beata Mońka, business executive w BMBC&Business Partnering
Czytaj całość

Gala BrandMe CEO

W czwartek 13 września odbyła się gala BrandMe CEO podczas której wręczyliśmy nagrody dla laureatów plebiscytu oraz dyskutowaliśmy o kształtowaniu marki osobistej osobistej prezesa i o tym jak wpływa ona na biznes