Platforma BrandMe CEO. Coś więcej niż plebiscyt

Rafał Brzoska. Biznesowa kariera w amerykańskim stylu

Na drzwiach swojego gabinetu umieścił napis: „Jeśli wszystko jest pod kontrolą, to znaczy, że jedziesz zbyt wolno”. On sam od lat nie ściąga nogi z gazu. Twórca InPostu niejednokrotnie udowodnił, że nie brakuje mu biznesowej odwagi. I chociaż wzbudzał kontrowersje i zaliczał potknięcia, to zawsze podnosił się i pędził dale
Rafał Brzoska, twórca InPostu – zaczynał budować biznes jeszcze na studiach, tworząc firmę roznoszącą ulotki. Tak powstał Integer, który w 2006 r. pozwolił Rafałowi Brzosce na budowę sieci paczkomatów InPost. W kolejnych latach firma zaczęła świadczyć też usługi konkurencyjne dla Poczty Polskiej oraz zadebiutowała na GPW. Pogrążona w kryzysie, w 2017 r. została przejęta przez fundusz Advent. Do biznesowej ekstraklasy weszła, debiutując w ubiegłym roku na holenderskiej giełdzie.

Rafał Brzoska. Biznesowa kariera w amerykańskim stylu

Na drzwiach swojego gabinetu umieścił napis: „Jeśli wszystko jest pod kontrolą, to znaczy, że jedziesz zbyt wolno”. On sam od lat nie ściąga nogi z gazu. Twórca InPostu niejednokrotnie udowodnił, że nie brakuje mu biznesowej odwagi. I chociaż wzbudzał kontrowersje i zaliczał potknięcia, to zawsze podnosił się i pędził dale

Rafał Brzoska, twórca InPostu – zaczynał budować biznes jeszcze na studiach, tworząc firmę roznoszącą ulotki. Tak powstał Integer, który w 2006 r. pozwolił Rafałowi Brzosce na budowę sieci paczkomatów InPost. W kolejnych latach firma zaczęła świadczyć też usługi konkurencyjne dla Poczty Polskiej oraz zadebiutowała na GPW. Pogrążona w kryzysie, w 2017 r. została przejęta przez fundusz Advent. Do biznesowej ekstraklasy weszła, debiutując w ubiegłym roku na holenderskiej giełdzie.
Rafał Brzoska, twórca InPostu – zaczynał budować biznes jeszcze na studiach, tworząc firmę roznoszącą ulotki. Tak powstał Integer, który w 2006 r. pozwolił Rafałowi Brzosce na budowę sieci paczkomatów InPost. W kolejnych latach firma zaczęła świadczyć też usługi konkurencyjne dla Poczty Polskiej oraz zadebiutowała na GPW. Pogrążona w kryzysie, w 2017 r. została przejęta przez fundusz Advent. Do biznesowej ekstraklasy weszła, debiutując w ubiegłym roku na holenderskiej giełdzie.

Fot.: Sandra Sobolewska

Bezpośrednią miarą biznesowego sukcesu Rafała Brzoski jest dzisiejsza wartość jego InPostu. Zawrotna kwota 37 mld zł powoduje, że jest to jedna z największych polskich firm prywatnych. Wymyślony przez niego paczkomat to jednak nie tylko maszyna do robienia pieniędzy. To jedna z tych nielicznych innowacji, która ma istotny wpływ nasze zachowania.

Paczkomaty całkiem przemeblowały nam sposób, w jaki operujemy przesyłkami, tak istotnym elementem codziennego funkcjonowania w świecie coraz bardziej zdominowanym przez handel elektroniczny. Najlepiej obrazuje to najświeższy raport Gemiusa „E-commerce w Polsce 2021”, który pokazał, jak bardzo zdystansowały one tak komfortowe, wydawałoby się, usługi jak dostawy kurierskie – okazuje się, że aż 77 proc. kupujących w sieci korzysta z InPostu, podczas gdy 50 proc. z dostaw kurierem, 24 proc. z dostaw poczty, a 21 proc. z punktów odbioru. Spopularyzowany przez Rafała Brzoskę paczkomat, którego nazwę InPost sobie zastrzegł, stał się społecznym fenomenem i w nazewnictwie utrwali się zapewne jak angielskie bicycle marki Rover, które sto lat temu trafiły do Polski i do naszego słownika.

Ten śmiały ruch, jakim było zabezpieczenie i walka w sądzie o własność potocznej nazwy „paczkomat”, dużo mówi też o samym twórcy spółki, Rafale Brzosce.

To człowiek, któremu od początku nie brakło śmiałości, ale także skromności. Pierwsze biznesowe sukcesy zaczął odnosić jako bardzo młody człowiek – InPost założył, mając 29 lat – i był typem self-made mana w amerykańskim stylu. Niewiele firm tak bardzo jak InPost utożsamiamy z ich właścicielem, który wchodząc na rynek usług pocztowych, zarezerwowanych przez państwowego monopolistę, błyskawicznie obwołał się przywódcą krucjaty przeciwko złemu systemowi.

Swojej rywalizacji z Pocztą Polską nadał epicki wręcz charakter, przypisując sobie rolę Harry’ego Pottera walczącego z Lordem Voldemortem. Od początku widać było, że działalność Rafała Brzoski nie kończy się na zarabianiu pieniędzy. Silną osobowością szybko zaczął przyćmiewać firmę i działać z coraz większym rozmachem, angażując się również w politykę – w 2015 roku wsparł tworzenie Nowoczesna.pl.

– Można powiedzieć, że jestem fighterem, a to dlatego, że nie znoszę miernoty i tego wszystkiego, co budzi niechęć i politowanie – tak Rafał Brzoska zaczął swoje wystąpienie na założycielskim kongresie Nowoczesna.pl, prezentując się jako pogromca absurdów, którymi państwo broni swoich monopoli, takich jak Poczta Polska.

Od tego czasu ustąpił ze światła jupiterów, bo musiał zająć się pogrążonym w kryzysie biznesem. Przy wsparciu inwestorów finansowych porządki w InPoście zrobił błyskawicznie, a co ważniejsze, przygotował spółkę na szybki wzrost, który przyszedł wraz z pandemią – od jej początku liczbę paczkomatów w Polsce zwiększył z 7 do 15 tys. I ta właśnie umiejętność sprawnego roll-outu zagwarantowała tak udany debiut giełdowy InPostu w styczniu tego roku, a samemu Rafałowi Brzosce pozwoliła na przybranie kolejnego wcielenia. Tym razem poważnego inwestora angażującego się w największe polskie przedsiębiorstwa, co pokazał w kwietniu, gdy wraz z Zygmuntem Solorzem objął pakiet akcji eobuwie.pl. Każdy z nich przejął 10 proc. firmy, płacąc po pół miliarda złotych. Tym samym Rafał Brzoska trafił do czołówki polskiego biznesu.

Artykuł opublikowany na stronie: https://www.forbes.pl/przywodztwo/rafal-brzoska-tworca-inpostu-udowodnil-ze-nie-brak-mu-biznesowej-odwagi/35m8h6b w dniu 28/10/2021 przez Filipa Kowalika.

Total
0
Shares
Powiązane wpisy
Nie jest łatwo mądrze wspierać potrzebujących. Hannes Schmid opowiedział gościom gali BrandMe CEO, jak on do tego podchodzi
Czytaj całość

Hannes Schmid. Artysta uczy filantropii

Fotografował gwiazdy rocka i modelki, ale to okaleczona dziewczynka okazała się najważniejsza. Sztuka zawiodła go do świata, który wypełnia dzisiaj jego życie. W Kambodży stworzył wioskę, która pomaga rodzinom ze slumsów wydobyć się z nędzy i poniżenia. O tym, jak skutecznie pomagać, Hannes Schmid opowiedział gościom gali BrandMe CEO
Mark Loughran, dyrektor generalny Microsoft w Polsce, i Beata Mońka, Business Partner BPS, RASP, zgadzają się, że tęsknimy za spotkaniami i kontaktem ze współpracownikami, a w przyszłości chętnie wrócimy do biur
Czytaj całość

Empatia lidera pobudza kreatywność

Prawo do błędu, urlop od wypalenia zawodowego, burze mózgów online, samodyscyplina w trakcie wideokonferencji, a nawet medycyna w wersji 2.0. Mimo kłopotów firmy i gospodarka w ostatnim czasie zyskały cyfrowy impuls rozwoju. Jednocześnie covidowa rzeczywistość postawiła przed nami nowe wyzwania. Trochę też zaczynamy tęsknić za biurami. I za sobą nawzajem
Beata Mońka, prof. Piotr Zielonka, Olga Grygier-Siddons, Adam Krasoń, prof. Grzegorz Mazurek, Małgorzata Bieniaszewska, Ewelina Niewińska, Krzysztof Badowski, Dominika Bettman, Maciej Panek i Paweł Zielewski dyskutowali na temat kryteriów tegorocznej edycji plebiscytu BrandMe CEO
Czytaj całość

Odwaga lidera w trudnych czasach

Nie wszyscy liderzy biznesu w ostatnich miesiącach stanęli na wysokości zadania. Ale w ramach BrandMe CEO, zresztą już po raz czwarty, chcemy wyróżnić tych, o których śmiało możemy mówić „lider” lub „przywódca” zarówno w dobrych, jak i złych czasach. Pierwsze posiedzenie kapituły tegorocznej edycji plebiscytu przyniosło zmianę kryteriów oraz kilka kontrowersyjnych refleksji...
Beata Osiecka – wieloletnia prezes i dyrektor zarządzająca szwedzkiej firmy Kinnarps Polska. Przyznaje, że przywództwo oznacza dla niej wyzwanie, ale także ciągły samorozwój. Współkieruje Fundacją Liderek Biznesu i wspiera kobiety w zarządzaniu. Zawodowo od lat próbuje odpowiadać na potrzeby nowoczesnych biur, przewidując, co oznacza dzisiaj ergonomiczna, ekologiczna i przyjazna pracownikowi przestrzeń do pracy
Czytaj całość

Beata Osiecka. Kreatywna prezes na każde czasy

W szwedzkiej firmie Kinnarps Polska Beata Osiecka pracuje już 30 lat. Zapewnia jednak, że nawet po tylu latach praca jej ani przez chwilę nie nudzi. Ciągłe zmiany zachodzące w biurowej branży zapewniają dopływ coraz to nowych wyzwań, a stawianie im czoła przynosi satysfakcję. Na co dzień przydaje się jej największa zaleta – kreatywność